sobota, 31 stycznia 2015

Dlaczego deja vu jest takie straszne (why deja vu is so scary)

Przytrafiło mi się dzisiaj coś, co kiedyś przytrafiało mi sie częściej. Sytuacja w której zaczynam sobie coś przypominać, kojarzyć odległe wspomnienie, przypominać cały proces myślowy sprzed.  Ten proces jest moim myślonym marzeniem, snem, i był myślony przeze mnie jakiś czas temu.

Towarzyszy temu uczucie strachu i ekscytacji, ekscytacja wiąże się z uczuciem odkrywania czegoś. Po fakcie zapominam, jakie myśli sobie przypominałem. (następnym razem będę zapisywał te myśli). Gonitwa myśli trwa do minuty. Potem się kończy, natomiast dziwne uczucie zostaje przez następne godziny. 

Pierwsze, co mi przychodzi do głowy to deja vu. Nawet znalazłem w wikipedii określenie tego rodzaju deja vu jako déjà pensé – już pomyślane. Zaczyna się ono gdy powtarzam jakąś czynność, którą powtarzam wielokrotnie w swoim życiu (na przykład zmywanie naczyń). Ta czynność już zachodziła wielokrotnie i jest powiązana z różnymi myślami, które przy tej czynności myślałem. W pewnych sytuacjach otwiera się to połączenie i zaczynam sobie te myśli przypominać. Następnie zaczynam sobie przypominać inne sytuacje deja vu, pojawiają się one w mojej głowie poprzez przypomnienie uczucia deja-vu.

Myślę intensywnie, bo to jest bardzo wciągające, przerażające i fascynujące zarazem, jednocześnie czynności fizyczne przy tym wykonuję automatycznie. I, co najważniejsze wykonuję je bez rytuałów. Przy myciu naczyć odchodzę od schematu mycia naczyń, koncentrując się na najważniejszych rzeczach umyć, wypłukać odstawić.

Orientuje się, gdy mam już wszystko pozmywane. Jak automat. Uczucie trwa to przez następne dwie godziny. Czuję się trochę odrealniony, patrząc na zegarek jakby przypominam sobie, że jest teraz ósma rano i jestem tu w tej sytuacji. Trochę jakbym przeszedł przez sen na jawie. 

Przez jakiś czas patrzę na świat z perspektywy i dziwią mnie normalne dla świata rzeczy. - na przykład zastanawiałem się, patrząc na ikony wiadomości na stronie internetowej, dlaczego są ułożone jako pierwsza, druga, trzecia, zaczałęm się zastanawiać nad pojęciem - priorytetu, że coś jest pierwsze.




środa, 7 maja 2014

Mania prześladowcza, OFE, i polska rzeczywistość.

Polska - z jednej strony rosnący kapitalizm i bogacenie się Polaków, a z drugiej strony strach przed utratą pieniędzy i zawiścią sąsiadów, do tego rząd, który wyjmuje nam oszczędzane pieniądze z OFE - to wszystko prowadzi do tego, że zdajemy pytanie o granicę pomiędzy rzeczywistością a manią prześladowczą.

 

*Całość wywiadu z psycholog Joanną Leo znajdziecie w zakładce Wywiady.
 
Krzysztof Wróżbicki: Chciałbym przejść do Manii Prześladowczej, napisałem jeden post na ten temat, a okazało się, że bardzo interesuje to naszych czytelników. W tym poście krótko zawarłem myśl, że mania prześladowcza ma swoje plusy i minusy. Minusem jest ciągły strach, że się jest obserwowanym, a plusem ekstaza mani wielkości, że jesteśmy właśnie w tym centrum zainteresowania.

*Joanna Leo: Ogólnie rzecz biorąc manie, symptomy, jakie wiążą się z manią, jeżeli pomyślimy o dwubiegunowej chorobie, której częścią jest też mania, to one wszystkie mają swoje z jednej strony wady, ale i zalety, jeśli odwołać się do relacji klientów. Jeżeli na przykład pomyślimy o schizofrenii, która jest bardziej poważną chorobą, to pacjenci też mają część takich symptomów, że są prześladowani, są deluzje, są halucynacje, i jest też właśnie to wyobrażenie, że jest się w centrum zainteresowania, to jest takie życie w swoim własnym stworzonym świecie wyobraźni, który nie zawsze jest taki strasznie zły jak nam się wydaje. Przy takim życiu, które jest pozbawione bardzo wielu elementów, na przykład u pacjentów instytucjonalizowanych, daje to swego rodzaju spokój ducha, jeżeli na to spojrzeć z filozoficznego punktu widzenia-

Choroba daje spokój ducha?

Nie, nie mówię, że choroba daje spokój ducha, natomiast w tym stanie chorobowym pewne objawy, pewne symptomy, taki spokój ducha dają-

O to jest też odrębny, bardzo ciekawy, temat-

Tak, jest, jak bardzo paradoksalnie to nie brzmi-

No dokładnie, to jest tak jak uzależnienie, że choroba trzyma, tak jak w natręctwach, że jest strach, ale jaka jest ulga po tym jak się zrobi natręctwo!

No jasne, że tak-

I te związki chemiczne, które uderzają mózg po zrobieniu natręctwa, to jest tak silne, że człowiek robi te natręctwa, bo potem odczuwa taką ulgę-

Tak satysfakcję, ulgę. Mówię, z manią to są dwie strony medalu.

Dokładnie, dwie strony medalu, że z jednej strony ktoś się boi, że go wszyscy obserwują, każdy jego ruch. I czuje się obserwowany, i jak się źle czuje to się czuje z tym źle, bo czuje, że ludzie go widzą jak źle wygląda, boi się, że coś mu ukradną na przykład. Ale jak dobrze się czuje i przy tym ma wrażenie, że go obserwują, to się czuje świetnie, jak aktor, wow, to go jeszcze pobudza, ta wyimaginowana publiczność.

Tak, to prawda, to myślę, że tutaj świetnie pan to ujął, nie mam dalszych refleksji, to są dwie strony manii.

I taki może być na przykład pan Macierewicz?

(haha)  Widzę, że on jest dzisiaj naszą ulubioną postacią!

No, bo akurat też-

No wiem, bo prezentuje po prostu całą gamę symptomów, ja zdaję sobie z tego sprawę (haha)

Tak, i może też być taką Polską w pigułce na przykład-

Tak, no też, tak-

Jakby to rozszerzyć na Prawo i Sprawiedliwość, na tego typu ludzi, którzy głosują na tą partię. Być może, dlatego tak dużo ludzi w internecie wyszukuje hasła „mania prześladowcza”-

Może tak być, może tak być-

Jak pani myśli, kim jest człowiek, który wpisuje w googlu „mania prześladowcza?”

Ale ja nie chcę się zagłębiać w politykę, bo to za daleko popłynie-

No to musi pani operować pojęciami, żeby nie było to polityczne, być może powinniśmy mówić tutaj o jakiejś grupie wiekowej-

Po prostu psychologia dotyczy bardziej jednostki, jednostka znowu funkcjonuje w większej grupie, jaką jest społeczeństwo-

Czyli socjologia tak-

No więc właśnie Polska jest nadal dla mnie nowością, bo ja jako dorosły człowiek nigdy nie żyłam wcześniej w Polsce-

A to tym lepiej, bo wtedy może pani popatrzeć z zewnątrz-

No więc właśnie, dlatego mówię, że nie będę się wdawała w politykę, bo to jest dla mnie strasznie interesujący temat ze społecznego punktu widzenia, i jest to temat rzeka, tak jak patrzę też na psychologię i na pewne uwarunkowania i na pewne różnice, na to jak pan się pyta, kto wpisuje w googlu „mania prześladowcza”, mówię jest po prostu wiele takich cech wyjątkowych dla tego państwa, i tego w jaki sposób jest prowadzone, i naszego społeczeństwa, gdzie myślę, są po prostu większe szanse na ten „romans” z mania prześladowczą. Chociaż teraz z tą ostatnią aferą w Stanach Zjednoczonych, jeżeli chodzi o dostęp do danych prywatnych, no to sama już nie wiem…

A właśnie, właśnie, to też jest temat- Ostatnio Mark Zukenberg, nie wiem czy pani widziała, spotkał się z przedstawicielami rządu USA, wie pani jako on wyprostowany chodzi, przyszedł do nich i stwierdził, że powinni być bardziej przejrzyści. (haha) Ale właśnie, bo mania prześladowcza to jest brak bezpieczeństwa-

Tak- Dlatego też poruszyłam te polityczne problemy i te społeczne, dlatego że Polska jest takim krajem, który niestety wzmaga ten brak poczucia bezpieczeństwa-

Tak?

A nie uważa pan?

No ja cały czas w Polsce żyje i pewnych rzeczy nie widzę.

Acha, a co pan myśli, z psychologicznego punktu widzenia, co człowiekowi daje największe poczucie bezpieczeństwa?

Pieniądze?

Między innymi na pewno tak, wiadomo, że wsparcie drugiego człowieka, ale myślę, że w tym jak jest skonstruowane obecne społeczeństwo to to żeby się nie martwić, „co ze mną, czy z moimi dziećmi, będzie za trzy lata?„, to się przekłada na pieniądze. I myślę, że w Polsce, przy kompletnej niestabilności pewnych przepisów i rozwiązań, gdzie na emeryturę prawdopodobnie nikt z nas nie ma, co liczyć…

Tak- to OFE jest niesamowite-

… takie poczucie bezpieczeństwa stabilności, i takiej systematyczności, ze strony państwa, jest strasznie zaburzone. I myślę, że może to wspomagać, nawet u ludzi, którzy normalnie nie przejawiali takich tendencje, właśnie takie tendencje do poczucia braku bezpieczeństwa, że gdzieś tam może się to objawiać manią-

No to cholera jasne będę musiał napisać post o OFE, nie mam wyjścia- A wie pani, co napisał ostatnio Forbes o naszym OFE?

Nie, nie czytałam-

Dzisiaj słyszałem w CNBC Biznes, naczelny Forbes napisał, że ten zabieg wyciągania nam pieniędzy z OFE, tak ironicznie, jest w najlepszym stalinowskim stylu.

Acha, wie pan, szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem te manipulacje wokół OFE, wiem, że będziemy się z tego wycofywać.

No to wróćmy do tematu, że jest to powiązane z tym, że ludzie mogą się czuć mniej bezpiecznie-

No tak, że nie mają zapewnionej stabilnej, pewnej przyszłości, że ”Pracowałem przez trzydzieści pięć lat i teraz chciałbym mieć tą emeryturę, która starczy mi na utrzymanie mieszkania i na jakiś tam godny poziom życia” tak?, Podstawowa emerytura dla ludzi pracujących przez ileś tam lat to jest około tysiąca złotych, nie wiem do końca jak to wygląda, więc to chyba jest powód do poczucia lęku o przyszłość.

I to może być tak, że ktoś się może czuć, że ktoś chce go okraść cały czas, a z tym się wiąże to, że patrzy się na boki, że ktoś go może na przykład śledzić prawda?

Tak, no w Polsce to, że ktoś chce mnie okraść to nie jest mania prześladowcza tylko niestety poczucie rzeczywistości.

No to ja też się spotkałem z tym, tak w Polsce jest niestety-

Nie, ale akurat teraz nie mówiłam o ludziach tylko mówiłam generalnie o tym, właśnie w temacie emerytur, i o tych wszystkich filarach, że generalnie to jest doraźne wyciągnięcie pieniędzy na bieżące wydatki.

No tak, to jest doraźne wyciągnięcie kasy dla rządu. I teraz, gdzie tu jest granica między takim zachowaniem, które jest bezpieczne dla naszych warunków otaczających nas, a gdzie zaczynamy wpadać w paranoję i taką manię prześladowczą?

Acha, no tu znowu myślę, że nie ma takiej jasnej kreski, w ogóle w tych wszystkich psychologicznych trudnościach ciężko jest wyznaczyć taką jasną granicę. To jest tak, jak mówiłam, że przy wielu zaburzeniach gdzieś tam tą granicą jest to, co nam przeszkadza i co jest dla nas uciążliwe, a co nie-

Ychy-

Natomiast myślę, że przy maniach prześladowczych trudniej, niż przy wielu innych trudnościach, jest się zorientować danej jednostce, że to jest strasznie nieracjonalne, co robią tak? Nawet, jeżeli mamy kompulsje, i nawet jeżeli mamy myśli obsesyjne, w bardzo wielu przypadkach ludzie jednak dochodzą do tego momentu, gdzie zdają sobie sprawę z tego, że to jest nieracjonalne prawda?.Może nie za każdym razem, ale mają to poczucie, choć wykonują te swoje rytuały bo daje im to często poczucie ulgi.

Ychy-

Natomiast przy manii prześladowczej i przy tych wszystkich paranojach no to nie jest takie jasne. Bardzo często potrzeba gdzieś tam interwencji osoby z zewnątrz, kogoś, kto nas ukierunkuje.

No i tutaj też jest duże pole do popisu dla firm, które mogą ubezpieczać ludzi od tej manii prześladowczej.
 
Proszę rozwinąć-

Producentów zamków, alarmów, ochrony- Może to, że teraz w Polsce jest dużo zamkniętych osiedli ma też coś w tym wspólnego.

Acha, mówię, to jest bardzo ciężko wyczuć tą linię, do którego momentu jest to zdrowe, a od którego momentu już nie jest to zdrowe i zaczyna być paranoją. No, bo gdzieś tam troska o swoje bezpieczeństwo i przewidywanie pewnych negatywnych sytuacji, które mogą się wydarzyć, jest absolutnie zdrowe, jest podstawą naszej psychologii ewolucyjnej i jest podstawą naszego przetrwania. Natomiast od pewnego momentu zaczyna się to stawać paranoją i nam to nie służy. I tutaj myślę, najlepszym podsumowaniem jest, że ta linia jest strasznie niejasna, i najczęściej ludzie, którzy mają z tym problem nie zauważą tego sami. Przy innych zaburzeniach tak, ale przy tym nie.

Ok. To tutaj można dać adnotację, żeby do pani dzwonili w takim razie klienci z manią prześladowczą, i pani powie, czy to jest mania czy normalne zachowanie.

Ja tego akurat nie mówię w takiej kwestii marketingowej, że to trzeba do terapeuty, bo to najczęściej nie jest terapeuta. Najczęściej osobą, która takie rzeczy widzi jest ktoś, kto jest na co dzień blisko osoby z takimi trudnościami. Jeżeli to jest jedna osoba to może to być subiektywne spostrzeżenie, natomiast, jeżeli to jest kilka osób to zaczyna być to kwestia „A może bym się zastanowił?”

Bo mi tutaj w tyle głowy już się stworzył cały biznes ubezpieczeniowy związany z manią prześladowczą. Ponieważ w internecie zostawiamy po sobie ślad, IP, pseudonimy, nazwiska. Na ulicach też jest coraz więcej kamer, które nas nagrywają. Powinno się stworzyć taki kodeks dobrych zachowań związanych z życiem w dzisiejszym świecie. A ubezpieczeniem można by pokryć odstępstwa od tego kodeksu. Jakaś firma ubezpieczeniowa mogłaby takie ubezpieczenia wprowadzić.

No tak, tylko, że tutaj jest strasznie dużo takich pojęć, gdzie trzeba by to było zdefiniować, kto będzie definiował, co jest właściwych zachowaniem, a co nie?

No to możemy my definiować na przykład. No ja mogę definiować na przykład. Bo to będzie się rozwijało, wraz z rozwojem Internetu, wraz z większą naszą obecnością w internecie, i tym samym większym narażaniem się na nie-kodeksowe zachowania.

Myślę, że to jest bardziej skomplikowany temat. Generalnie ja widzę tę koncepcję, natomiast z drugiej strony myślę, że w tym kierunku idziemy jako społeczeństwo, idziemy w kierunku wielkiego brata tak? I pewne rzeczy będą coraz bardziej kontrolowane, pewne rzeczy będą obserwowane. Myślę, że istnieje już taki kodeks. Poza kodeksem karnym, który dotyczy bardziej ekstremalnych sytuacji, istnieją takie przepisy niepisane czyli normy społeczne-

Ychy-

Których przestrzegamy, a jeżeli ich nie przestrzegamy, to ponosimy  konsekwencje społeczne i jesteśmy wykluczani. Myślę, że w internecie jest podobnie, w internecie funkcjonują te niepisane normy, co wolno, a czego nie wolno. Jeżeli spojrzymy nawet na sposób, w jaki ludzie się komunikują, przez emaile tak? Są pewne przyjęte zasady, które składają się na jakąś tam grupę standardów.

Bardziej chodziło mi o takie pewne rzeczy, do których jesteśmy przyzwyczajeni w codziennym życiu, czyli nie zostawiaj kluczy na widoku, nie podawaj numeru konta. I teraz mówię o stworzeniu takiego dekalogu dla zachowań w internecie.

Ok. I od tego ubezpieczenia tak? Kurcze, nie sądzę żeby udało się panu namówić jakąś firmę ubezpieczeniową żeby zrobiła od tego ubezpieczenia (haha)
 
*Joanna Leo - Jest psychologiem, terapeutką i trenerką umiejętności psychospołecznych/coachem z doświadczeniem i edukacja nabytą w USA. Pracuję w nurcie terapii ericksonowskiej integrując jednocześnie główne szkoły psychoterapii humanistyczno – egzystencjalnej oraz poznawczo – behawioralnej.

niedziela, 27 kwietnia 2014

NERWICA NATRĘCTW A RELIGIA

Natręctwa to działania, które wykonujemy by na jakiś czas poczuć ulgę w lęku, który pierwotnie związany jest z podstawowym lękiem przed śmiercią. Lęk ten również napędza powstawanie religii i naukową ekspansję człowieka.


Kiedy lęk napędza powstanie religii:

Weźmy taki przykład z życia. Wymieniam filtr w okapie, bo już jest zużyty i nie spełnia swojej funkcji. Wyjmuje stary i wkładam nowy, jest za duży, więc go przycinam, okazuje się, że z jednej strony przyciąłem zbyt krótko. Wkurwiam się na siebie i cały czas myślę jak mogłem być tak głupi, że nie zmierzyłem dokładniej starego filtra. Czuję się winny. Chcę cofnąć czas i zrobić to raz i dobrze, za pierwszym razem. Więc staram się odtworzyć sytuację. Kupuje jeszcze raz paczkę z filtrem, zachowuję się tak jakbym robił to pierwszy raz. Tak samo rytualnie powtarzam sytuację. Powtarzanie jest tutaj bardzo ważne. Udaje mi się równo przyciąć i czuję ulgę. Ale nagle orientuję się, że filtr nie przylega szczelnie i, że nie trzeba go było przycinać tylko zawinąć po bokach, bo chodzi o uszczelnienie a nie równe przycięcie.

Kiedy lęk napędza postęp naukowy człowieka:

Ta sama sytuacja. Wymieniam filtr w okapie, bo już jest zużyty i nie spełnia swojej funkcji. Wyjmuje stary i wkładam nowy, jest za duży, więc go przycinam, okazuje się, że z jednej strony przyciąłem zbyt krótko. Czuję się wkurwiony, ale z doświadczenia wiem, że powtarzanie sytuacji to strata czasu. Więc biorę resztki odciętego filtru i uzupełniam lukę. Przy okazji zauważam, że z drugiej strony można tak samo uszczelnić. Orientuję się, że nie chodzi o równe przycięcie tylko o dobre uszczelnienie.

Dwie sytuacje.

D
wie sytuacje. Rezultat podobny. Tyle, że w drugim przykładzie zyskuję czas, który wykorzystałem do napisania tego. Dla mnie lepiej, bo jest to kolejny krok naprzód. Dlatego wiążę to ze schematem racjonalnego podejścia i postępu człowieka. W przykładzie pierwszym moje natręctwa przypominają schemat rytualnych powtórzeń obecnych w rytuałach religijnych, których celem jest odgonienie lęku. Lęk jest tak silny, że zaczynamy sie zachowywać irracjonalnie, a powtarzanie, jak mantra, ma odgonić lęk.

Nerwica natręctw odbiciem religii.

Mówię tu nie tylko o religii chrześcijańskiej, ale o wszystkich systemach religijnych, które powstały z pierwotnego lęku człowieka. Nerwica natręctw reprezentuje podobne schematy, natomiast nie jest akceptowana jako zachowanie społeczne. Nie jest akceptowana, ponieważ mały procent ludzi odczuwa tak silny lęk w przypadku zmiany filtru w okapie. I tak jak sytuacja zmiany okapu jest sytuacją domową tak samo religia tworzna na jej potrzeby jest religią domową, nazywana też nerwicą natręctw. Natomiast schemat działania jest taki sam jak w przypadku lęku i religii w rozumieniu społecznym. Tak jak pisałem w poście Nerwicowiec to człowiek w pigułce wszystkie zachowania mamy przejeskrawione. Ludzie widzą w nas swoje przejaskrawione odbicie, a nerwica natręctw jest przejaskrawionym odbiciem zachowań i rutałów obecnych w systemach religijnych.

wtorek, 31 grudnia 2013

WSTĘP DO 2014

Zbliża się 2014 rok. Jeżeli ktoś jest przesądny to uważa, że 2013 mógł być pechowy. Był? A może był fartowny? Pamiętajcie, że każdy medal ma dwie strony. A o przesądności i religii postaramy się popisać w 2014.



Kwanty na przestrzeni milionów lat.

Żyjemy, jemy, 80 lat i do piachu. I tak przez kilkanaście tysięcy lat, jak na razie. Dinozaury żyły dłużej, bo 150 milionów lat. Meteoryt poprowadził ewolucję w tym kierunku, że przeżyły zwierzęta do dwudziestu pięciu kilogramów. Bo kim jesteśmy? Jesteśmy eksperymentem dążącym do doskonałości, we wszechświecie, kto się najlepiej przystosuje. Okazało się, że dinozaury były za duże. To może mniejsze ludziki? Spokojnie, ziemia krąży dokoła słońca, które jest dopiero gwiazdą drugiej generacji. Jeszcze w chuj czasu przed nami do uzyskania doskonałej formy życiowej. Czy mózg jest dobrą formą? Czy będzie tylko przelotnym czymś w historii wszechświata? Myślę, że mózg to dobry kierunek. Przydatny.

 Kwanty ludzkości

W chwilach depresji dobrze jest
spojrzeć na życie z zewnątrz.
Tylko nie zza dużej perspektywy.
Jestem coraz starszy. W chwilach depresji dobrze jest spojrzeć na życie z zewnątrz. Jak byłem mały i miałem problem to wyobrażałem sobie wszechświat i widziałem, że mój problem nic nie znaczy. Tylko sęk był w tym, że i ja wtedy nic nie znaczyłem. Czym jestem starszy to moje patrzenie szerokie zmniejsza się. Patrzę na życie ludzi, życie swoje. I na przykład kwant jakim jest - spanie. Ostatnio śpię od dwunastej do trzeciej. Potem dwie godziny myślę, a potem od piątej do dziesiątej.

Wstęp do Freuda

Osiągam fazę REM i budzę się. Wszystko sobie przypominam, cały sen. Analizuję, po kolei, widzę dużo rozgałęzień do znaczeń poszczególnych obrazów. Jestem spięty i podniecony. Lubię analizować. Zawsze mam przy tym wrażenie, że czegoś nie zauważyłem, czegoś brakuje w tym równaniu. I, po co analizuje? Dla zdrowia psychicznego? Nie. Po prostu lubię. Analizowanie snów to tak jak zgłębianie jakiegoś tematu w internecie. Ostatnio czytałem o historii komputerów w wikipedii. Za każdym razem pojawiały się jakieś nowe, odnośniki, nowe karty, które otwierałem, i tak powoli tworzył mi się pełny obraz. W końcu ludzki umysł to połączenia, a internet to połączenia kabli między komputerami.

Sztuczna inteligencja

Ostatnio dużo słyszy się o sztucznej inteligencji pod nazwą Singularity. Znaczy to tyle, że postęp w komputeryzacji jest taki, że któregoś dnia przestaniemy go kontrolować i powstanie sztuczna inteligencja. Kiedyś myślałem, że google nią będzie. Ale tu jest błąd w myśleniu, bo internet to tylko informacja i kabelki. Żeby powstało życie musi być zachowana jedna podstawowa cecha: chęć przeżycia. Czyli walka o samicę i rozmnażanie się. Więc nie ma, co robić sztucznego mózgu tylko trzeba zrobić małą sztuczną bakterię, której wszczepi się tą chęć. A dalej ona sobie już sama musi wymyśleć. Mózg i internet się przydaje.

Wstęp do 2014

Nasz blog istnieje już rok. Miał już ponad 25 tysięcy odsłon. Całkiem nieźle. Uważam, że jest to najlepszy blog o nerwicy natręctw. Życzę wszystkim czytelnikom owocnego 2014. Per planung z odrobiną fantazji i spontaniczności. I pamiętajcie, wolność przede wszystkim! Na całym świecie są autorytety, rodzice, prawo, religia, mówiące nam, co jest dobre i, co złe, formujące nas według swojej wizji. Zakwestionujcie autorytety, myślcie za siebie i twórzcie swoją wizję.

Krzysztof Kłębek Nerwów Wróżbicki

sobota, 12 października 2013

Objawy i diagnoza nerwicy natręctw.

Rozmowa z psycholog Joanną Leo.


Krzysztof Wróżbicki: To przejdźmy bezpośrednio do tematu nerwicy natręctw. Kiedy można kogoś tak zdiagnozować? 

*Joanna Leo: Jeżeli chodzi o diagnozowanie, to Europa bazuje na podręczniku WHO International Classification of Diseases wydanie dziesiąte. To jest cała seria objawów. Generalnie jest kilka innych zaburzeń, które się również diagnozuje, które mają podobne objawy, między którymi są takie bardzo niejasne granice, na przykład jak osobowość anankastyczna, którą też w pewnych przypadkach można zdiagnozować z podobnymi symptomami. Są inne zaburzenia, które mają podobne symptomy, jak na przykład Tourette czy Asperger, czy Autyzm, no są takie pewne zachowania, które są wspólne dla tych wszystkich diagnoz-

W Stanach to się nazywa Compulsive Disorder prawda?

Tak. OCD Obsesive Compulsive Disorder.

Czyli człowiek obsesyjny, kompulsywny, w ten sposób tak?

Tak, tak samo jak u nas, to jest Zaburzenie Obsesyjno Kompulsyjne. Czyli to jest generalnie to samo-

Pytam, ponieważ byłem w Peru kiedyś, gdzie turyści są otaczani natrętnymi sprzedawcami, i na przykład potrafił mnie gonić sznurek taksówek natrętnie oferując przejazd-

Ale to panu przeszkadzało, a nie im- 

No właśnie, a oni byli w tym wypadku natrętni, i dla nich to było normalne-

Ja myślę, że przede wszystkim przy diagnozie trzeba spojrzeć na to czy danej osobie to przeszkadza. Jakakolwiek diagnoza, jakakolwiek terapia me sens wtedy, kiedy gdzieś to osobie przeszkadza prawda? Kiedy gdzieś zaburza mi to mój normalny tryb życia, zaburza mi to, do czego dążę, w czymś mi to przeszkadza.

To teraz takie pytanie. Wyobraźmy sobie taką sytuację, jedna osoba ma natręctwa i do tego jest nieśmiała, i przeszkadzają jej natręctwa, dlatego że ktoś jej powiedział, że to jest złe. A weźmy drugą osobę z natręctwami, która jest odważna, śmiała, która idzie do przodu przez życie, nie przejmując się swoimi kompulsywnymi zachowaniami, i staje się, na przykład, Macierewiczem.

O tak (haha)

Któremu nie przeszkadza to, co inni o nim myślą, bo jest silny i potrafi narzucić swoje zachowania całemu społeczeństwo, a przecież on ma typowe paranoje prawda?

Tak, ja myślę, że gdybyśmy się tutaj wzięli za diagnozowanie to myślę, że nawet nie OCD, ale coś troszeczkę poważniejszego-

Może jakaś mania prześladowcza?

No tam jest niezła paranoja, z tego, co słuchałam. Ale staram się tym nie interesować, bo to mnie denerwuje. Ma Pan rację. Społeczeństwo w którym żyjemy wyraża większą aprobatę dla wszystkich tych cech które łączą się z przybojowością-

Taką charakternością- charyzmatycznością-

Nazwałabym to bardziej ekstrawertyzmem. I ludzie, którzy maja takie cechy, a poza tym prezentują jakieś tam symptomy, które oglądane z boku mogą wywołać reakcje „Matko ten to ma problemy”, ci ludzie tego nie widzą. Idą do przodu i jest ok, bo odnoszą sukces w społecznym tego słowa znaczeniu, i to jest wtedy w porządku prawda?

No tak-

I teraz wracamy do tego zagadnienia „Kiedy nam to przeszkadza?” Właśnie kiedy prowadzę terapię z ludźmi, którzy mają problemy z kompulsjami i obsesjami, to zaczynam od tego „Dlaczego ci to przeszkadza”? W czym ci to przeszkadza? Bo ludzie bardzo często nakręcają się na pewne rzeczy, tylko dlatego że gdzieś tam społecznie nie jest to akceptowane. W praktyce ludzie często odczuwają to w ten sposób: Tak naprawdę nie przeszkadza mi to znacząco w moim życiu, ponieważ nadal odnoszę sukcesy, moje życie rodzinne na tym nie cierpi, ( mówię tu o łagodniejszych przypadkach), ale nakręcam się na to, bo gdzieś tam przeczytałem, że takie zachowania to nerwica natręctw, że to nie jest normalne żeby np. myć ręce dziesięć minut.(...)

Zapraszamy do przeczytania całego wywiadu >>tutaj <<
 
Joanna Leo- psychologonline.tv

*Joanna Leo pracuje z klientami Psychologonline.tv. Jest psychologiem, terapeutką i trenerką umiejętności psychospołecznych/coachem z doświadczeniem i edukacja nabytą w USA.

piątek, 23 sierpnia 2013

FRONT WYZWOLENIA NERWICY: DEKALOG


1.    ZRÓB NATRĘCTWO PUBLICZNIE I SKOŃCZ JE.
2.    BĄDŹ SILNY.
3.    NIE WSTYDŹ SIĘ.
4.    WALCZ O SWOJE PRAWA.
5.    KWESTIONUJ ARGUMENT „BO WSZYSCY TAK ROBIĄ”
6.    KWESTIONUJ AUTORYTETY, NAWET POWYŻSZY DEKALOG.
7.    BĄDŹ KIMŚ I MIEJ PLAN NA LATA
8.    JAK CZUJESZ SIĘ ŹLE TRZYMAJ SIĘ OGÓLNEGO PLANU.
9.    MASZ PRAWO DO BŁĘDÓW
10.  JESTEŚ CZĘŚCIĄ ŚWIATA I GO TWORZYSZ.

czwartek, 22 sierpnia 2013

Granice

Polska. Supermarket. Robię zakupy, biorę masło, pierwsze z brzegu. Płacę. Kasjerka mnie się pyta czy mam kartę stałego klienta. Dziękuję. W domu kroję bułki, wyciągam masło z lodówki. Patrzę a tam data ważności do dzisiaj.

Mała gruba pani codziennie układa w sklepie produkty na półkach, przeterminowane ustawia jako pierwsze z brzegu. Sklep nie ma polityki zarządzania produktami przeterminowanymi. Dlatego jak robię zakupy to zawsze biorę te produkty, które są ustawione dalej w kolejności.

Założę się, że w Szwecji mają politykę zarządzania produktami przeterminowanymi. I tam można spokojnie brać produkty pierwsze z półki, bez obawy, że ktoś nas oszuka.

Szwecja. Supermarket. Pewna Szwedka nigdy nie bierze pierwszego z brzegu szamponu, ponieważ wiele osób go już dotykało, a ona będzie go używać pod prysznicem. Więc bierze szampon dalszy w kolejności. Podobnie robi w przypadku innych produktów. Bierze te dalsze w kolejności.