wtorek, 8 stycznia 2013

Krok pierwszy w leczeniu nerwicy natręctw.

Komplikacja chcesz, ale się boisz.

Ile to razy miałeś na coś ochotę, ale się bałeś albo bałaś. A czym bardziej miało się ochotę tym strach był większy. Po fakcie, jeśli strach wygrał, żałowałeś, że byłeś tchórzem!

Albo łamałeś standardy, buntowałeś się. I płaciłeś za to. Dopiero teraz wiesz, że prawdziwa wolność to nie robić coś wbrew komuś, ale robić to, co się chce i mieć w dupie jak inni tego nie akceptują. Ale wtedy nie wiedziałeś czego chcesz.

My chorzy na nerwice natręctw jesteśmy dyskryminowani przez społeczeństwo, przez własne rodziny. Faszerują nas prochami i nas chowają, bo tak naprawdę boją się zobaczyć w nas swoje wady. Bo jesteśmy jaskrawością, to jest czym jesteśmy.

Chcesz zrobić natręctwo, ale się boisz, wstydzisz innych. To jeszcze bardziej cię wkurza, chcesz jeszcze bardziej. I te przeciwieństwa cię wypalają.

Dążymy do tego żeby natręctwa wykonywać na luzie. Rób natręctwa tu i teraz!!!
A potem zastanowimy się czy je leczyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz