niedziela, 28 kwietnia 2013

Kwantowanie życia

Jedną z metod pozbycia się uciążliwych natręctw jest tak zwane KWANTOWANIE ŻYCIA.

Weźmy o to taki przykład. Budzę się w niedzielę o siódmej rano, w myślach analizuję sen. Nie mogę znowu zasnąć, więc ide się odlać. Podciągam spodenki, wracam do łóżka. Ciągle jestem spięty. W myślach powracam do chwili gdy podciągałem spodenki. Uważam, że zrobiłem to zbyt sztywniacko, przykładając za dużą wagę do tego, i przez to jestem teraz taki spięty i nie mogę zasnąć. Poprawianie spodenek przed snem należy do moich rytuałów przed zaśnięciem. Każdy ma takie rytuały, w mniejszym lub większym natężeniu. Ale to jest temat na inny post.

Wracamy do łóżka. A więc leżę i spięty przewijam czas w głowie jakby to było gdybym na luzie poprawił spodenki i teraz bym już zasypiał. Czuję się winny, że przez moje działanie teraz nie mogę zasnąć. Mam ochotę powtórzyć sytuację, wstać poprawić spodenki i się jeszcze raz położyć. I to jest moment gdzie używamy narzędzia KWANTOWANIE ŻYCIA. Otóż należy spojrzeć na sytuację z ZEWNĄTRZ. Wtedy widzę że położyłem się poprzedniego wcześnie i może po prostu nie jestem już śpiący. Poprawianie spodenek nic nie da, bo być może czas wstawać. Więc daję sobie 30 minut na zaśnięcie albo wstaję.

I to jest właśnie KWANT 30 MINUT, czyli odstęp czasu jaki w normalnej sytuacji jest potrzebny, gdy ktoś się obudził i nie może zasnąć. Tak się żyje z natręctwami, a właściwie obok natręctw, które niczym statki z myślami pływają po naszym morzu świadomości. My pozwalamy im pływać, natomiast widzimy rzeczy do nich nadrzędne.

To KWANTOWANIE przenosimy na inne sfery życia. Czyli patrzymy ile czasu powinny zajmować nam poszczególne rzeczy, które w ciągu dnia wykonujemy, i mniej więcej trzymamy się tych kwantów czasu. Zauważymy, że niektóre rzeczy zajmują nam dłużej, bo mamy przy tym natrętne myśli. Więc możemy je skracać. Natomiast zawsze przy tym pamiętajmy, że mamy wolność wyboru. Jeżeli potrzebujemy dłużej nad jakąś rzeczą posiedzieć to siedzimy, nic na siłę, bo czasem czym bardziej będziemy chcieli skrócić i walczyć z natręctwami to tym bardziej one nas zablokują. Więc krok po kroku, czasami nam się uda skrócić, czasami nie. Nie od razu Rzym zbudowano.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz