czwartek, 18 lipca 2013

Poznaj historie nerwicowców

Poznaj historię Marleny cierpiącą na nerwicę lękową:


Nazywam się Marlena. Z nerwicą lękową walczę już 5 lat. Wszystko zaczęło się w 1 gim. To ok. 2008 rok. Niestety nie mogę zdradzić publicznie co jest u mnie powodem tej choroby. Początki choroby były jeszcze do zniesienia, płaczliwość, nerwy, ale później było znacznie gorzej >>>

Czytaj więcej >>> historia marleny

niedziela, 14 lipca 2013

Priorytety

Kladlem sie spać, co jest rzeczą nader trudną, bo jak to przecież nie będę świadomy? Będę śnił? O Jezu a jak połknę pająka!

Więc mam caly zestaw rytuałów przed położeniem się spać. zastnawialem się tylko czy nie wyjąć z prądu wtyczki od kompa. Żeby się nie grzał. Wyjąć? Nie wyjąć? Wyjąć nie wyjąć? Myślałem i rozcielałem łóżko.

Przypomniałem sobie, że kiedyś miałem tyle tego typu myśli, że zapisywałem na kartce żeby nie zapomnieć wykonać natręctw. Powiedziałem to psychologowi, a on powiedział dobrze, a teraz spal tą kartkę. Ja wszystkie natręctwa z tej kartki po kolei wykonałem.

Wczoraj pomyślałem, że oleje tą myśl z wyjęciem wtyczki i położe się, a jeżeli będę leżał i nie będę mógł zasnąć przez to to wstanę i odłącze. Położyłem się spać i zasnąłem.

To, że udało mi się zasnąć bez wykonywania natręctw jest zasługą doświadczenia, wiedzy skąd biorą się u mnie silne emocje, które powodują natręctwa. Skoro wiedziałem, że wszystko dotyczy strachu przed położeniem się spać. To logicznym było położenie się i spróbowanie zasną, a w razie czego robienie natręctw.

Kiedyś tego nie wiedziałem. Myślałem, że myślenie o wyjęciu wtyczki wiąże się z racjonalnym chęcią wyjęcia jej żeby oszczędzić prąd, czy związane z czymś innym. I kiedyś bym debatował nad tym długo i tracił czas niepotrzebnie. A to dlaczego? Bo nie wiedziałem skąd we mnie poczucie strachu. Teraz wiem, że przed zaśnięciem.

A jak zdobyć doświadczenie? Żyć i tyle. Szpital psychiatryczny to złe rozwiązanie. Ponieważ nie ma się tam do czynienia z życiem tylko z odosobnieniem. Człowiek się niczego nie uczy tylko ma czas wykonywać natręctwa. A, dlaczego ma czas wykonywać natręctwa? Bo karmią go, dają mu lokum, więc czym ma się zajmować? A gdyby go wypuścli i powiedzieli żyj sobie sam to po piątej nocy pod mostem stwierdziłby, że nie ma czasu myśleć o wyjęciu wtyczki tylko musi kurwa zarobić na spanie.

Priorytety. Inna rzecz gdy człowiek z natręctwami jest na tyle dysfunkcyjny, że go wsadzą na siłe do psychiatryka albo do więzienia. Tam się na pewno nie wyleczy. I wtedy wszyscy ludzie będą się składali na to żeby mógł sobie jeść, spać, i zajmować się natręctwami.